Bardzo szerokie pojecie, jakim jest budownictwo, to m.in. inwestycje, związane z projektami, wykonawstwem w dziedzinie budowy mieszkań, zakładów, obiektów publicznych, domów, domów jednorodzinnych itp. Jest to niewątpliwie jedna z kluczowych gałęzi, która ma ogromny wpływ na całą gospodarkę i poszczególne gałęzie przemysłu, produkcji i usług. Z drugiej strony jest też swoistym barometrem, który reaguje bardzo szybko i wyraźnie na wahania koniunktury, czy objawy ogólnogospodarczego kryzysu, jak w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Wyhamowanie inwestycji budowlanych, zarówno tych na wielką skalę, jak i np. planów budowy domów jednorodzinnych, odbija się natychmiast ma różnych sferach życia gospodarczego w każdym kraju. Zarówno w dziedzinie produkcji i sprzedaży materiałów budowlanych, wykończeniowych, wyposażenia wnętrz. Ale także firmy usługowe, podwykonawcy, boleśnie odczuwają wstrzymanie rozpoczętych inwestycji i brak perspektyw na nowe. Z kolei zwiększenie cła czy stawek podatkowych albo stóp procentowych w bankach, natychmiast odbija się szczególnie wyraźnie na szeroko rozumianym budownictwie, pociągając za sobą łańcuszek zależności i powiązań z innymi branżami i dziedzinami życia gospodarczego.
Z całą pewnością warto się zastanowić nad sytuacją i kondycją małych firm budowlanych, zatrudniających kilka lub kilkanaście osób. Ich głównym zadaniem jest działanie w tzw. budownictwie jednorodzinnym oraz budowanie niewielkich obiektów handlowych i przemysłowych. W sytuacji, gdy w kraju zapalono zielone światło dla wszystkich gałęzi budownictwa, te małe firmy szybko odnalazły się w nowej rzeczywistości. Dzięki temu, że są niewielkie, są też elastyczne, bardzo łatwo im przystosować się do nowych warunków i życzeń potencjalnych klientów. Niewielkie firmy budowlane, które już zdążyły wyrobić sobie dobrą opinię, nie powinny narzekać na brak klientów. Mogą współpracować w różnych relacjach z dużymi firmami inwestycyjnymi, w charakterze podwykonawców, przy realizacji drobnych obiektów towarzyszących większym inwestycjom. Bardzo istotne zagadnienie, które jest kluczowym elementem w działalności wielu małych firm w sektorze budownictwa, to szeroko rozumiane roboty wykończeniowe. Układanie glazury, terakoty, malowanie, tapetowanie itp., to niejednokrotnie nie opłacalne zajęcia dla dużych podmiotów budowlanych. Do tych prac wynajmuje się podwykonawców, czyli właśnie małe firmy budowlano – wykończeniowe, które świetnie wpasowują się w ten sektor działania.
Nie od dziś wiadomo, że szeroko pojęte budownictwo napędza całą gospodarkę narodową. Szybki rozwój i wzrost budownictwa, czy to będzie mieszkaniowe czy przemysłowe, zawsze pociąga za sobą szybki postęp we wszystkich gałęziach przemysłu (produkcja, usługi, handel). Prosta zależność – jeżeli się więcej buduje ,zapotrzebowanie na materiały i surowce niezbędne przy budowie, jest także dużo wyższe. Również rośnie ilość sprzętu budowlanego (koparki , betoniarki, dźwigi, transport). Wszystko to dobra, inwestycje, które trzeba wyprodukować, kupić i wprowadzić na place budowy. Sprzęt to dopiero część z wielkich potrzeb, jakie pochłania budownictwo. Największe i najistotniejsze jest zapotrzebowanie na materiały i surowce, które są potrzebne do powstania budynków mieszkalnych czy hal fabrycznych. Cement, wapno, stal, drewno, tworzywa sztuczne itp., w ogromnych ilościach, są bieżącą potrzebą budownictwa. Nie mniej ważne na terenie budowy są materiały wykończeniowe. A tych jest cała masa, od cegieł pustaków poprzez terakoty, glazury, farby, lakiery, blachy, armaturę łazienkową i kuchenną, aż po drobne elementy dekoracyjno wykończeniowe. To także towary, dobra, na które powstaje popyt, co napędza rozwój firm, a w konsekwencji gospodarczy.
Nie kwestionowanym kołem zamachowym całej gospodarki, bez wątpienia jest m.in. budownictwo. I to zarówno inwestycyjne, mieszkaniowe, jak również jednorodzinne, indywidualne. Przy aktywnym poparciu rządu dla szeroko pojętego budownictwa i liberalnej polityce kredytowo – finansowej ze strony sektora bankowego, można w bardzo zdecydowany sposób zmniejszyć istniejące bezrobocie. A co za tym wypracować oszczędności w budżecie państwa z tytułu nie wypłaconych zasiłków dla bezrobotnych. Wiele osób mogłoby znaleźć zatrudnienie w przemyśle budowlanym oraz w innych jednostkach gospodarki państwowej, jak i w firmach prywatnych ściśle związanych z budownictwem. Oczywiście pracując, będą osiągać dochody, które następnie będą opodatkowane, co niewątpliwie przyczynia się do zasilania skarbu państwa. Ludzie ( pracownicy ) będą znacznie zamożniejsi, będą mogli żyć dostatniej, kupować znacznie więcej dóbr konsumpcyjnych i tym samym płacić więcej tzw. podatków pośrednich, czyli kolejne pieniądze popłyną do budżetu państwa. Również w znaczący sposób zyskają na boomie w sferze budownictwa wszystkie podmioty gospodarcze duże i te mniejsze, które w jakikolwiek sposób współpracują lub współdziałają na rzecz tego sektora.